W WIELKI CZWARTEK - PAMIĘTAJCIE O TYM / Jurek Szczur
Dodane przez zrecin dnia 06.04.2020

Jutro Wielki Czwartek to dzień, w którym wspominamy ustanowienie Eucharystii i sakramentu Kapłaństwa.

Jako parafianie dziękujemy naszym księżom za ich posługę kapłańską w zręcińskiej parafii modląc się w ich intencji.
W takiej chwili na myśl przychodzą mi takie dwa zdarzenia związane ze zręcińskim proboszczem śp. ks. Prałatem Jerzy Moskalem.
Kiedyś pokazał mi kawałek deski - deska jak deska stara, gruba, z .....


Rozszerzona zawartość newsa

PAMIĘTAJCIE O TYM / Jurek Szczur


Jurto Wielki Czwartek to dzień, w którym wspominamy ustanowienie Eucharystii i sakramentu Kapłaństwa. Jako parafianie dziękujemy naszym księżom za ich posługę kapłańską w zręcińskiej parafii modląc się w ich intencji.
W takiej chwili na myśl przychodzą mi takie dwa zdarzenia związane ze zręcińskim proboszczem śp. ks. Prałatem Jerzy Moskalem.

Kiedyś pokazał mi kawałek deski - deska jak deska stara, gruba, z resztkami bezbarwnej politury, ale na środku wytarta gdzieś do połowy grubości. „Mianowicie, mówił, jak patrzę na tę wytartą deskę to wiem, że warto jest być księdzem”.
Nie załapałem, o co chodzi, dopiero, gdy powiedział, że owa dębowa deska to stary wymieniony stopień od zręcińskiego konfesjonału - ten, na którym klękają osoby spowiadające się, wytarty, bardzo wytarty kolanami tych spowiadających się wiernych – to zrozumiałem co chciał mi powiedzieć.
Kolejne zdarzenie to:
Jest czwarta rano, plebania w Zręcinie, telefon odbiera ks. Prałat Jerzy. Proszę ks. Proboszcza, słyszy w słuchawce, proszę o Mszę św. moje dziecko jest w szpitalu stan się pogarsza, dziecko jest już nieprzytomne, a lekarze są bezradni nie znajdują przyczyny tego stanu i nie wiedzą co robić.
Prałat przesuwa inne intencje mszalne tego samego dnia na porannej Mszy św. modli się o zdrowie dla dziecka, wraz z nim modlą się jeszcze w tym czasie i w tej intencji dwaj inni kapłani.
Dziecko  zostaje szybko przetransportowane do kliniki, tam kolejna ciężka, niewiadoma noc - trwają badania lekarze mówią, że trzeba czekać i w końcu dziecko odzyskuje przytomność, stan jego się poprawia, ale diagnozy nie ma. Leczenie jest tylko objawowe. Na drugi dzień ks. Prałat pyta o chore dziecko, dowiaduje się, że jest lepiej, wtedy mówi - „widzicie teraz, jakie znaczenie ma Msza Święta - pamiętajcie o tym”.
W końcu lekarzom udało się ustalić przyczynę, jak później stwierdzili - do najgorszego brakowało bardzo mało.

W Wielki Czwartek wieczorem ucichną dzwony i dzwonki, gongi, zamilkną organy, w świątyni zgasną świece, lampka wieczna, oświetlenie ołtarza głównego i soborowego, z których usunie się także świece, obrusy mszał i krzyż. Nastanie cisza - Jezus samotny zostanie w ciemnicy, w tym roku naprawdę samotny.