W 100. lecie Niepodległej - medal dla Andrzeja Drozda
Dodane przez zrecin dnia 04.11.2018

Miło jest mi poinformować, że mieszkaniec Zręcina Andrzej Drozd został odznaczony Medalem  „Za zasługi dla fotografii polskiej” przyznanym przez Kapitułę Fotoklubu Rzeczpospolitej Polskiej w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

My zręcinianie znamy jednak Pana Andrzeja również z innej strony to wspaniały dobry i pogodny człowiek. Człowiek, od którego ....


Rozszerzona zawartość newsa

 

Miło jest mi poinformować, że mieszkaniec Zręcina Andrzej Drozd został odznaczony Medalem  „Za zasługi dla fotografii polskiej” przyznanym przez Kapitułę Fotoklubu Rzeczpospolitej Polskiej w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Uroczystość odbyła się w październiku podczas wernisażu Międzynarodowego Niekonwencjonalnego Konkursu Fotograficznego „Foto Odlot”  w Rzeszowie pod patronatem Międzynarodowej Federacji Sztuki Fotograficznej FIAP, Fotoklubu RP i Marszałka Województwa Podkarpackiego.

Pan Andrzej długoletni nauczyciel przedmiotów fotograficznych także w Policealnym Studium Animatorów Kultury w Krośnie propagator prelegent i wykładowca z dziedziny szlachetnych technik fotografii, między innymi propagator cyjanotypii. Przez wiele lat skutecznie swoim podopiecznym ukazywał jak zatrzymać tę jedną jedyną, tę niepowtarzalną chwilę, to jedno ujęcie, które warto będzie zachować w albumie na kolejne sto lat bo właśnie ta fotografia opowiada nam więcej niż tysiące innych „pstrykanych” smartfonem fotek. Za swoją pracę już wcześniej bo w 2016 roku został odznaczony Złotym Medalem „ZA ZASŁUGI DLA ROZWOJU TWÓRCZOŚCI FOTOGRAFICZNEJ”.


My zręcinianie znamy jednak Pana Andrzeja również z innej strony to wspaniały dobry i pogodny człowiek. Człowiek, od którego bije jakieś ciepło, to człowiek bardzo skromny, przy czym niezwykle inteligentny. Otwarty dla wszystkich zawsze gotowy stawać w obronie wartości katolickich, którym, jak mi się wydaje, zaufał do końca.


Nie da się określić tego człowieka w paru zdaniach kiedyś radnego w gminie Chorkówka, a od zawsze wielkiego obrońcę  Rodziny. To taki "nasz Korczak" walczący o prawa dzieci, wszystkich dzieci, ale najbardziej pochylał się nad tymi, dla których los nie był zbyt łaskawy oraz tymi, których już nikt nie chciał, czy nie kochał.

Był rok 1997, kwiecień w Krośnie rozpoczyna swą działalność Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy. Placówka ta powołana została przez Zarząd Główny Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Przemyskiej, a inicjatorem jej powstania był nie kto inny jak ks. dr Marian Kaszowski ze Zręcina.

Pan Andrzej Drozd zostaje jej pierwszym kierownikiem. Ilu dzieci otrzymało od Pana Andrzeja pomocną dłoń, zapewne wie tylko on sam. Jest zbyt skromnym by głośno chwalić się o tym. Jego zręciński dom stawał się rodzinnym domem dla wielu skrzywdzonych złym losem dzieci. Wraz żoną starali się wynagradzać im wszystkie krzywdy losu, a przecież sami mieli swoje problemy, kłopoty, ale to oni bezinteresownie dzielili się miłością z tymi najmniejszymi, bezbronnymi, z tymi niewinnymi swego nieszczęśliwego losu dziećmi.

Myślę, że będę wyrazicielem wielu składając gratulacje za ten medal na 100. lecie Niepodległej z dziedziny fotografii, ale nie tylko za to.

Gdyby był taki medal ufundowany przez społeczeństwo zręcinian i nadawany w 100 lecie Niepodległej za piękne świadectwo życia i całokształt pracy - to ten medal  należałby się między innymi Panu jako wielki szacun za dzielenie się miłością z drugim człowiekiem, zwłaszcza tym najmniejszym, czasem odrzuconym i zawsze bezbronnym.
Nie ma takiego medalu, więc proszę przyjąć tylko proste słowa  - dziękujemy Panie Andrzeju.



Takim samym medalem został odznaczony również mieszkaniec Krosna Tomasz Wajda. Dla wielu starszych to nazwisko nie jest obce w Zręcinie. Tomek ma też, choć nie bezpośrednie, ale jednak jakieś pośrednie nici, które wiążą go ze Zręcinem.

Otóż jego tata mieszkał w Zręcinie, w starej szkole Karola Klobassy i był nauczycielem w tej szkole jeszcze przed wojną. Podczas okupacji prowadził tu, ze swoją pierwszą żoną Weroniką, tajne nauczanie, a po wojnie zorganizował w Zręcinie Publiczną Szkołę Zawodową, której był dyrektorem.

Ciekawostką niech będzie fakt, że po tej szkole zawodowej, do dnia dzisiejszego jest pamiątka w Zręcinie. Dzwony kościelne wiszą na uchwytach wykonanych przez uczniów tej właśnie metalowej szkoły.

Eugeniusz Wajda bo tak się nazywał jej dyrektor i tatuś Tomka był malarzem, oraz wspaniałym pedagogiem. Dlatego Tomkowi Wajdzie  również i od  Zręcina należą się serdeczne gratulacje, które składam.

Jurek Szczur

foto: Policealnym Studium Animatorów Kultury w Krośnie